wtorek, 16 kwietnia 2013

Tabela zamienników, czyli reklama porównawcza a’la Toshiba prosto z Krakowa


Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 24 października 2012 r. (sygn. akt I ACa 831/12) zajął się tematem, który wiele lat temu był przedmiotem rozważań Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawach C-112/99 Toshiba i C59/05 Siemens.

Sąd Apelacyjny w Krakowie doszedł do słusznego wniosku że przedstawienie kabli powoda jako „zamienników” kabli pozwanego nie dyskredytowało tych pierwszych, jak również nie wprowadzało potencjalnego odbiorcy (profesjonalisty) w błąd co do istnienia braku różnic w cechach towarów (kable powoda miały lepsze parametry elektryczne i niższe ceny).

Kluczowe elementy stanu faktycznego (opisane przez SA):

Strony są firmami konkurencyjnymi prowadzącymi działalność w branży elektrycznej. Produkowane przez obie strony kable i przewody sterownicze, sygnalizacyjne stanowią produkty wysokospecjalistyczne, wprowadzane do obrotu poprzez hurtownie elektrotechniczne i przeznaczone wyłącznie dla profesjonalnych odbiorców […]
Kable obu firm są znane na rynku krajowym, cieszą się dobrą opinią i uznaniem klientów. Kable powoda mają niższe ceny i lepsze parametry temperaturowe pracy oraz znacznie wyższe wartości napięcia próbnego tj. przebicia.
W oparciu o opinię biegłego sądowego Sąd Okręgowy ustalił, że przeciętny nabywca tego typu kabli kieruje się, przede wszystkim, ich przeznaczeniem dla określonych robót. W zależności od zastosowania kabla będą sprawdzane wszystkie jego parametry, a nie tylko parametry elektryczne. 

w katalogach upowszechnianych na swoich stronach internetowych oraz w formie książkowej pozwana zamieszcza tzw. tabele zamienników. […] W kolumnie „inne oznaczenia” opisano produkty podając ich nazwy własne(...), (...) ,(...) i(...) .W tabelach zamienników poszczególnym produktom pozwanej przyporządkowano produkty innych firm, w tym kable których dystrybutorem jest powód. Posługując się wyłącznie tabelą zamienników można ustalić typ takiego kabla, natomiast ustalenie jego parametrów wymaga zapoznania się z kartą katalogową danego typu kabla.

W odniesieniu do produktu (kabli) pozwanej dokładne dane konstrukcyjne i wymiary kabli są zawarte w tabelach katalogowych. W tabelach zamienników z 2008/2009 r zamieszczono uwagę, że podają one odpowiedniki pod względem parametrów elektrycznych oraz że mogą wystąpić różnice w kolorach powłok zewnętrznych lub w wypełnieniu wewnętrznym . Uwaga ta w tabeli z katalogu w wydaniu 2010 zawiera dodatkowo informację, że kable o podobnych parametrach elektrycznych nie są identyczne oraz aby przy doborze zamiennika zapozna się z parametrami technicznymi kabli i przewodów podanymi w kartach katalogowych firmy pozwanej.

Tabele zamienników są zredagowane w taki sposób, że dany typ kabla pozwanej, przedstawiany jako kabel podstawowy, posiada zamienniki, w tym oferowane przez powódkę, które mają zbliżone parametry elektryczne i klimatyczne .

Swoje rozstrzygnięcie Sąd I instancji uzasadnił w następujący sposób:
Istnieje realne prawdopodobieństwo, że korzystając z tabel zamienników pozwanej potencjalny nabywca może poprzestać na sprawdzeniu jednego typu kabla tj. podstawowego pod kątem wszystkich parametrów i jeżeli dany typ kabla będzie mu odpowiadał nie sprawdzać innych typów kabli znajdujących się w tabeli, mimo że kable powoda mają niższe ceny i lepsze parametry temperaturowe pracy oraz znacznie wyższe wartości napięcia próbnego tj. przebicia. 

Strona pozwana — wywodzi dalej Sąd Okręgowy - nie przeprowadziła skutecznego dowodu , że jej reklama w postaci tabel zamienników przedstawianych w katalogach wyrobów nie wprowadza klienta w błąd i może przez to wpłynąć na jego decyzję co do nabycia towaru (art. 18 a u.z.n.k.). 

Aż zęby zgrzytają, jak się czyta… Całe szczęście Sąd Apelacyjny doszedł do właściwych wniosków:
Zastrzeżenia powoda budzą inne jeszcze elementy, a to brak wskazania na parametry elektryczne kabli w kolumnie „zamienniki”. Fakt ten potwierdza biegły, który podaje, iż na podstawie przedmiotowych tabel nie da się odczytać istotnych parametrów elektrycznych. Da się natomiast ustalić typ kabla.

dla rozstrzygnięcia zasadności żądania pozwu w niniejszej sprawie konieczne jest udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy klienci obu stron, korzystając z katalogów pozwanej, mogą zostać wprowadzeni w błąd co do istotnych parametrów kabla powoda (poprzez wskazanie w tabeli wyłącznie jego nazwy własnej, bez uwzględnienia parametrów elektrycznych, i innych, które nie zawsze są takie same).

Odbiorcą są więc bądź hurtownie bądź też wyspecjalizowane zakłady przemysłowe. Zakupu na rzecz takich jednostek dokonują wykwalifikowani pracownicy, którzy z pewnością są obeznani z powszechną na rynku kabli praktyką przedstawiania w ofercie własnych produktów również ich „zamienników” czy też „odpowiedników”. 

[…] wskazać należy na opinie biegłego, który słuchany na rozprawie w dniu 3 lutego 2012 r (k. 268-272) ostatecznie wskazał, że sporne tabele zamienników są użyteczne dla odbiorcy a podane w tabelach typy kabli odpowiadają typowi kabli konkurencji określonemu jako zamiennik. Przedmiotowe kable mają charakter informacyjny, tj. informują nabywcę, że dany kabel ma zamienniki, które mają zbliżone parametry elektryczne i klimatyczne. 

W zależności od zastosowania kabla typowy nabywca tego rodzaju asortymentu będzie sprawdzał pozostałe parametry kabla, a nie poprzestanie na danych dotyczących np. parametru elektrycznego. Biegły wskazał ponadto, iż niezależnie od parametrów technicznych, w tym elektrycznych dla nabywców tego rodzaju asortymentu towarowego jak kable przemysłowe, istotne znaczenie ma cena - która w ogóle nie została uwidoczniona w spornych tabelach

Komentarz:
Nie lubię glos aprobujących, bo nie wnoszą dużo do stanu wiedzy. Podpisuję się więc pod uzasadnieniem i tyle.

W orzeczeniu pojawiło się jednak kilka pobocznych elementów, które warto skomentować.

Czego dotyczy odwrócony ciężar dowodu?
Odpowiedź jasno wynika z przepisu – prawdziwości twierdzeń zawartych w reklamie. Art. 18a uznk poniżej:
Ciężar dowodu prawdziwości oznaczeń lub informacji umieszczanych na towarach albo ich opakowaniach lub wypowiedzi zawartych w reklamie spoczywa na osobie, której zarzuca się czyn nieuczciwej konkurencji związany z wprowadzeniem w błąd.

Teraz proszę wrócić do fragmentu argumentacji SO w Krakowie i znaleźć różnice :).


Jakie byłoby rozstrzygnięcie tej sprawy, gdyby odbiorcą był konsument?

W tym przypadku argumenty powoda miałyby zdecydowanie większą moc. Trudno byłoby argumentować, że konsument posiada tak szczegółową wiedzę.

Dlatego też w przypadkach, w których porównanie nie obejmuje identycznych produktów i konsument może się tego nie domyślić, warto dodać odpowiedni „legal” – tak jak to zrobił pozwany w tej sprawie w części swoich reklam.

W takim przypadku porównanie powinno zostać uznane za dopuszczalne. Jak wynika z wyroku w sprawie Lidl C159/09, porównanie produktów różniących się pod względem parametrów jest dopuszczalne (por. łopatologiczny wywiad ze mną na ten temat).
 

Dobre obyczaje (w reklamie porównawczej?)

Sąd Apelacyjny stwierdził:

Reklama tego typu ze swojej istoty nie jest niedozwolona, chyba, że jest sprzeczna z dobrymi obyczajami (art. 16 ust. 3 u.z.n.k.). Ocena sprzeczności reklamy z dobrymi obyczajami powinna być dokonana z punktu widzenia przede wszystkim treści przekazu reklamowego, a czasem też jego formy. Decydujące znaczenie mają kryteria etyczno-moralne. Uczciwa reklama powinna mieć charakter pozytywny, tj. powinna zmierzać do zachęcenia klientów do nabywania produktów reklamującej się firmy, a nie zniechęcać ich do korzystania z oferty firm konkurencyjnych przez amoralne podważanie ich rzetelności.

Już pisałem na tym blogu, że w mojej ocenie przesłance dobrych obyczajów nie można nadawać innego brzmienia niż wynikające z pkt 1-8 art. 16 ust. 3 uznk, więc pozostaje mi odesłać tutaj.

Druga ciekawa kwestia to odwołanie się do kryteriów etyczno-moralnych w sytuacji, w której dominujące w doktrynie i orzecznictwie jest kryterium ekonomiczno-funkcjonalne.

Bardzo ciekawa jest wypowiedź co do konieczności zachowania pozytywnego charakteru reklamy – z pewnością znajdzie zastosowanie w wielu pismach procesowych :). Czy to oznacza, że można określać swoje usługi jako tanie, ale usług konkurenta jako drogie już nie? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz